Krótka relacja z LOOP CUP 2003, które odbyły się w pierwszym tygodniu września - Bassano, Italy.

Pierwsze dwa dni to niestety tylko degustacja włoskich trunków.

Ale w cztery kolejne przelaciałęm w sumie 300 km!!
 Za każdym razem zrobiłęm metę, co zawdzięczć należy doskonałym warunkom
jakie panowały w Bassano.

Międzynarodowo i śpiewająco umykały godziny, ale w końcu nastał czas latania. 

Na startowisku Campo Croce:

Startowisko Campo Croce

W kominach było tak, a nawet i gęściej - ponad 70 zawodników.

Największe do tej pory zawody paralotniowe w randze Mistrzostw Polski!

Zdażały się też, mimo wyśmienitych warunków, walki w parterze...

Sebastian Powązka na tle Bassano.

 

Kto pilnował wysokości ten z reguły dolatywał do mety. 

Poniżej "Kosmos Karkonosze" czyli mój wspaniały kolega Robert Rajzer. 

Szkoda, że sie tak szlajał Bóg wie gdzie, bo pewnie miejsce by było wyższe.

Widok z nad "Kurnika" - jednego z punktów zwrotnych. 

W tle widać dolinę Brenty, masyw Costalungi oraz samą Grappe.

Zwyciężył, mimo błędu w najdłuższej konkuręcji, Łosoś(Rafał Łuckoś) kolega,

z którym wspólnie zaczynaliśmy się uczyć latać.

Wspaniały jego sezon, najlepszy z Polaków, 

Kasia Łosik, Rafał Łuckoś, Walter Wojciechowski

Kosmiczne zdjęcia z kosmosu wykonało UFO z Marsa,

którego buty widać na niektórych obrazkach czyli: Marcin Gorajski